A to dlatego, że coraz częściej zdarza się, że do sortowni trafiają szklane opakowania, w których znajduje się nieopróżniona zawartość. Resztki jedzenia pozostawione w słoikach, a czasem nieotwarte, np. przeterminowane produkty bardzo utrudniają pracę przy segregacji odpadów.
Jak podaje portal biznes.interia.pl, powołując się na pracowników sortowni, w ten sposób doprowadza się do sytuacji, gdy z linii przesuwającej odpady trzeba usunąć pozostałości pokarmu. To wiąże się z jej zatrzymaniem i czyszczeniem. Tymczasem opróżnienie szklanego opakowania przed wyrzuceniem wpisuje się w katalog zasad recyklingu i powinno stać się naturalnym odruchem konsumentów.
Jak wyjaśnia MPO, wystarczy, że żywność pochodzenia roślinnego, nawet taka pokryta pleśnią, trafi do brązowego kontenera bio, a w koszu czarnym, przeznaczonym na odpady zmieszane, znajdzie się np. mięso. Zawartość płynną trzeba uprzednio wylać. Takie nawyki nie tylko ułatwią pracę sortowni, ale przede wszystkim przyczynią się do znacznych oszczędności.
Warszawski Urząd Miasta przypomina jednak, że
Można też bez przeszkód umieszczać w zielonym pojemniku zbite szkło, choć nie dotyczy to np. luster, które nie nadają się do przetwarzania.
Pamiętajmy jednak, że przede wszystkim żywności nie warto wyrzucać. Lepiej nieprzeterminowane i niezepsute produkty oddawać do specjalnych jadłodzielni. Instytut Ochrony Środowiska szacuje, że na jednego Polaka przypada ok. 67 kg wyrzuconych pokarmów. To przekłada się na utratę przez przeciętną polską rodzinę nawet 3 tys. zł rocznie. Cierpi na tym także środowisko.
Opracowanie: Przemysław Szubartowicz
Źródło: Polsatnews.pl







