W skrócie
- Kupując wodę w butelce, największy koszt stanowi opakowanie, transport i reklama, a sama woda to ułamek ceny.
- Normy jakości wody butelkowanej i tej z kranu są określone rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia i nie różnią się między sobą.
- Określenie "woda dziewicza" jest według dr. Szklarka chwytem marketingowym, a wody w szklanych butelkach są pozycjonowane wyżej biznesowo.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Okazuje się, że kupując wodę w butelce, płacimy przede wszystkim za opakowanie i markę, a sama woda to znikoma część ceny. Jak mówił w rozmowie z PAP ekohydrolog dr Sebastian Szklarek, "za cenę jednej litrowej butelki wody możemy mieć setki litrów wody z kranu". A ekonomistka z SGGW prof. Agata Balińska dodaje, że wody w szklanych butelkach mogą być elementem "biznesowej gry".
Na cenę wody butelkowanej składa się w Polsce 23-proc. VAT, a od 1 października 2025 r. także kaucja zwrotna w wysokości 50 groszy za jednorazową butelkę plastikową i 1 zł za szklaną butelkę wielokrotnego użytku. Najwyższy koszt obejmuje wytworzenie samej butelki, nakrętki i etykiety. Do tego dochodzi m.in. transport z rozlewni do magazynów i sklepów oraz wydatki na reklamę.
Tymczasem sama woda w butelce to ułamek ceny, bo koszt wydobycia jednego litra wody w Polsce to mniej niż jeden grosz. Tak wynika między innymi z informacji na stronie internetowej Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji S.A. we Wrocławiu.
Jak mówi dr Szklarek, "nie ma czegoś takiego jak woda luksusowa". - Zarówno woda butelkowana, jak i ta, którą mamy dostępną od ręki, odkręcając kran, nie różnią się od siebie, jeśli chodzi o normy jakości. Normy te są określone rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi - podkreśla. I zaznacza, że woda może różnić się pod względem mineralizacji, pochodząc na przykład ze źródeł górskich, jednak nie pod względem jakości.
Zapytany o wodę butelkowaną, która jest reklamowana jako tzw. woda dziewicza, czyli pochodząca ze źródeł oddalonych od cywilizacji, Szklarek stwierdził, że "takie określenie jest chwytem marketingowym, wykorzystywanym, aby sprzedać drożej produkt, gdyż określona jakość wody do spożycia musi zostać zachowana bez względu na źródło, z którego pochodzi".
Prof. Balińska zwraca zaś uwagę, że wody w butelkach szklanych uznawane są za marki wyżej pozycjonowane, w tym premium, w porównaniu z wodą w plastikowych opakowaniach. - Wody w szklanych butelkach pojawiają się podczas oficjalnych spotkań, na przykład w instytucjach rządowych, samorządowych czy w firmach. Taka woda to element pewnej gry biznesowej - stwierdziła.
To może lepiej (i taniej) odkręcić kran?
Opracowanie: Przemysław Szubartowicz
Źródło: Zielona Interia







