
Europa produkuje coraz więcej prądu z wiatru i słońca. W 2025 r. odnawialne źródła odpowiadały już za niemal połowę energii elektrycznej w Unii. Problem w tym, że sieci przesyłowe i magazyny nie nadążają za tym wzrostem.

W 2024 r. zmarnowano ponad 10 TWh czystej energii, bo system nie był w stanie jej przyjąć ani przesłać tam, gdzie była potrzebna. Taka ilość wystarczyłaby do zasilenia prawie trzech milionów gospodarstw domowych przez cały rok.
Niewydolność infrastruktury już teraz kosztuje miliardy. Gdy tania energia z OZE nie może dotrzeć do odbiorców, operatorzy muszą uruchamiać droższe źródła. W 2024 r. takie działania kosztowały Unię ok. 4,3 mld euro. Komisja Europejska ostrzega, że bez zmian rachunek może wzrosnąć do 26 mld euro rocznie do 2030 r. Sama budowa kolejnych farm wiatrowych i słonecznych bez równoległej rozbudowy sieci i magazynów tylko pogłębia problem. Unia nie wywiązuje się też z celów dotyczących udziału OZE w całkowitym zużyciu energii. W 2025 roku czysta energia stanowiła 26,2 proc. końcowego zużycia, a obecne plany krajowe prowadzą do około 41 proc. w 2030 r. przy obowiązującym celu 42,5 proc.
Komisja sama przyznaje, że nawet te 41 proc. może być trudne do osiągnięcia przy obecnym tempie. Bruksela nie chce jednak reagować kolejnymi obowiązkami. Zamiast dokładać nowe cele dotyczące autokonsumpcji czy przyspieszania pozwoleń, Komisja planuje po 2030 r. skupić się na lepszym wykorzystaniu już istniejących mocy. Chodzi o dokładniejsze monitorowanie ograniczania produkcji z OZE, jaśniejsze zasady łączenia elektrowni z magazynami oraz zachęty do elastycznego zużycia prądu, np. poprzez inteligentne ładowanie samochodów elektrycznych w godzinach nadprodukcji.
Równolegle Parlament Europejski pracuje nad bardziej centralnym planowaniem sieci na poziomie unijnym. Komisja miałaby większą rolę w określaniu potrzeb infrastrukturalnych całej UE, a agencja ACER silniejsze uprawnienia kontrolne. Celem jest ograniczenie różnic cenowych między krajami i wskazanie, gdzie naprawdę potrzebne są nowe linie i połączenia transgraniczne. Bez sprawnych sieci, magazynów i elastycznego popytu dalsza rozbudowa OZE nie rozwiąże problemu - energia, której nie da się przesłać ani zużyć w odpowiednim momencie, po prostu przepada.
Opracowanie: Przemysław Szubartowicz
Źródło: Zielona Interia