W skrócie
- Wróble domowe oraz gawrony należą obecnie do najszybciej znikających gatunków ptaków w Polsce.
- Jednym z głównych powodów spadku ich liczby jest brak pokarmu, zwłaszcza owadów w zurbanizowanym środowisku oraz nowoczesna architektura utrudniająca gniazdowanie.
- W 2021 roku gawron został wpisany na czerwoną listę ptaków Polski jako gatunek zagrożony, obserwuje się też spadek populacji wróbli domowych.
- Zielona Interia wystartowała z bardzo potrzebną akcją specjalną "Teraz ptaki mają głos", która skupia się na informowaniu jak prawidłowo i skutecznie pomagać ptakom podczas zimowych miesięcy.
Wróbel domowy stał się jednym z najbardziej zagadkowych problemów miejskiej przyrody. Paradoksalnie wciąż widujemy wróble przy karmnikach, co daje złudzenie, że wszystko jest w porządku. Tymczasem często nie są to wróble domowe, lecz mazurki - podobne, ale lepiej przystosowane do zmian.
W Polsce żyją dwa gatunki wróbli: wróbel domowy i wróbel polny, czyli mazurek. Mazurka łatwo rozpoznać po ciemnej plamce na policzku i brązowej "czapeczce". Choć oba gatunki pojawiają się przy karmnikach, to właśnie wróbel domowy znika najszybciej. Liczebność mazurków w Polsce i Europie nie spada, a wpływ miejskich problemów na ptaka jest mniejszy niż w wypadku wróbla domowego.
Problemem miast jest nie tylko jedzenie. Dorosłe wróble poradzą sobie z nasionami czy resztkami, ale pisklęta potrzebują owadów, których w zurbanizowanej przestrzeni dramatycznie brakuje. Do tego dochodzi nowoczesna architektura - gładkie elewacje pozbawione szczelin i wnęk, w których ptaki mogłyby gniazdować.
Jeżeli ktoś dokarmia ptaki, łatwo ściągnie do karmnika wróble i wtedy można dostrzec, że posilają się dwa różne gatunki o innym wyglądzie. Systematyczna obserwacja tych gości potwierdzi, że liczba wróbli domowych w dłuższym czasie maleje.
Kolejny ptak, który może się nam wydawać, że jest pospolity i niezagrożony, to gawron. Wciąż go widujemy, więc wydaje się bezpieczny. Tymczasem jego sytuacja jest na tyle poważna, że w styczniu 2021 r. trafił na czerwoną listę ptaków Polski jako gatunek zagrożony. Dodatkowo, do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wpłynęła nawet petycja z żądaniem objęcia gawrona ścisłą ochroną na terenie całego kraju. Pismo podpisało ponad aż 22 tys. osób.
Na wsi szkodzi mu intensywne rolnictwo i chemizacja pól, w miastach - brak miejsc lęgowych i pokarmu. Przez lata oba gatunki były tak pospolite, że nikt nie traktował ich jako wymagających ochrony. Jak im pomóc? Dokarmianie ptaków kojarzy się z wysypywaniem karmy do karmnika dla drobnych ptaków, a gawron jest za duży, żeby skorzystać z takiej jadłodajni. To jeden z naszych największych ptaków wróblowych, osiąga nawet pół kilograma wagi. Karmniki omija, ale za to chętnie zagląda tam, gdzie znaleźć można wszelkie odpadki.
Gawrony korzystają np. z ludzkich wynalazków, by zdobyć pokarm, rozłupać orzechy. To, że kroczą na wsiach za pługami jest efektem tego, że obserwują i analizują. W mieście pojawiają się chętnie tam, gdzie mogą być larwy owadów, m.in. na budowach i wykopach. Owadów jest jednak w miastach coraz mniej. Gawrony lubią też wyjadać pożywienie ze śmietników. Jednak pojemniki i altany są coraz szczelniej zamykane, a odpady - chowane w workach. W wyniku czego, ptaki, mimo masywnych dziobów, nie są w stanie dobrać się do pokarmu.
Szkodzi im to, z czego jesteśmy dumni - nasz porządek. Najpewniej jednak spadek liczby gawronów na wsiach przekłada się zarazem na ich liczebność w mieście.
Każde działanie na rzecz ptaków jest pożądane i wartościowe. Tym razem, Zielona Interia wystartowała z bardzo potrzebną akcją specjalną "Teraz ptaki mają głos", która skupia się na informowaniu jak prawidłowo i skutecznie pomagać ptakom podczas zimowych miesięcy.
Źródło: Zielona Interia






