
Bociany coraz częściej zimują w Polsce, zamiast tradycyjnie odlatywać do cieplejszych krajów na przełomie września i października.

Choć coraz więcej bocianów decyduje się spędzić zimę w Polsce, to zjawisko to może niektórych z nas martwić. Liczba zgłoszeń przed zimą, w okresie wrześniowo-październikowym, rośnie. Jak tłumaczy Kamil Piwowarczyk ze Stowarzyszenia "Szansa dla bociana", powodem wzrostu niepokoju może być to, że bocian kojarzy się z ciepłem, przede wszystkim z datą święta św. Bartłomieja (24 sierpnia), kiedy to wszystkie bociany wzbijają się w powietrze i odlatują. W polskiej tradycji ludowej termin tego święta był uznawany za ostateczny moment odlotu bocianów do ciepłych krajów.
Jaki jest powód tego, że nie odlatują? Oprócz łagodniejszych zim, odpowiedzialny za to jest... człowiek. Piotr Markowski, specjalista ds. edukacji w Poleskim Parku Narodowym, stwierdza, że często jest to właśnie nasza wina, czyli - wina ludzi. Przyzwyczajamy bociany do darmowego, bezwysiłkowego posiłku, dokarmiając je.
Co ważne, te bociany, które zostają nad Wisłą, najczęściej nie wymagają naszej pomocy. Starają się znaleźć odpowiednie lokalizacje, gdzie mogą polować na gady i płazy. Wsparcia mogą potrzebować przy silniejszych mrozach i dłużej zalegającym śniegu. I wtedy można podjąć próbę dokarmiania surowym niesolonym mięsem z kurczaka.
Kiedy powinniśmy interweniować? Jakie kraje bociany wybierają na zagraniczne loty? Cały materiał Aleksandry Dunajskiej-Minkiewicz z Polsatu News dostępny jest poniżej.
Opracowanie: Agata Grabowska
Źródło: program Czysta Polska, Polsat News